W maju zaczynamy od arbuza z Kostaryki i Gwatemali. Potem są hiszpany, następnie wchodzi grek, w końcu zaczyna się węgier. Włoch to niewypał. Jest bladziutki i to włocha sprzedają w supermarketach po złotówce za kilogram.
Przez pewien czas sprzedawał pistolety. [...] Na własny użytek miał ogromnego hiszpana i pistolet maszynowy „Schmeisser”. Jego hiszpan był dziesięciostrzałowy (12 mm?). Miał niewiarygodnie długą lufę i stosowną wagę.
źródło: NKJP: Zbigniew Raszewski: Raptularz 1965-1967, 1996