To tzw. zimaki - głębokie doły, do których jesienią przekładano ryby ze stawów, które z powodów swej płytkości zamarzały podczas srogich zim do samego dna.
źródło: NKJP: Zdzisław Skrok: Wielkie Rozdroże: ćwiczenia terenowe z archeologii wyobraźni, 2008
Łaźnia była zupełnie pusta, mogłem więc pływać, chlapać się, nie odmówiwszy sobie nawet kilku ryzykownych ze względu na płytkość wody skoków na głowę.
źródło: NKJP: Andrzej Urbańczyk: Dziękuję ci, Pacyfiku, 1997