Po drodze do teatru gadatliwy zwoszczyk opowiadał Szewczence o tym, co się dzieje w mieście i na kontraktach.
źródło: Jerzy Jędrzejewicz: Noce ukraińskie albo rodowód geniusza: opowieść o Szewczence, 1966 (books.google.pl)
Tam, na Jatkowej, wrzaski przed sklepikami i wokół straganów, rżenie koni, kłótnie zwoszczyków, gwizdki cyrkułowych, łomot i dudnienie, kiedy zrzucają z wozów worki albo skrzynie i toczą beczki po ulicznym bruku.
źródło: Jarosław Marek Rymkiewicz: Baket, 1989 (books.google.pl)