Ponieważ w orkiestrze swojej nie mieli, jak inni, konnego pałkierza, czyli dobosza walącego w dwa wielkie bębny, zawieszone po obu stronach przedniej kuli siodła, zastąpili go pomysłowo pałkierzem na drewnianym koniu, a bębny zawiesili na plecach idących tuż przed nim włóczków.
źródło: Maria Ziółkowska: Szczodry wieczór, szczodry dzień obrzędy, zwyczaje, zabawy, 1989 (books.google.pl)