Ojciec Nikołaj lubi się wyparzyć tak, aby uszy od żaru zawijało w trąbkę, dlatego posłusznice rozżarzają kamienie w piecu do czerwoności i przygotowują zawczasu wielką michę kwasu z miętą i pęki brzozowych witek.
źródło: NKJP: Mariusz Wilk: Dom nad Oniego, 2006
Po kilku wizytach w monasterze wstąpiła do niego jako posłusznica w 1960. Początkowo, po miesiącu pobytu we wspólnocie, ihumenia Angelina nakazała jej powrót do życia świeckiego.