A ja błądzę za moją babką, Heleną Konwicką, po tych ustroniach, pustkowiach, uroczyskach nad Wilią pod koniec dziewiętnastego wieku.
źródło: NKJP: Tadeusz Konwicki, Bohiń 1987
[...] te opustoszałe, uwieszone wierzchołków wysokich skał, zamieniające się powoli w ruinę zamki, te tajemnicze uroczyska, gdzie swobodnie hulały wiatry i nawałnice, a nocą pohukiwały sowy i wabiły puszczyki, musiały silnie oddziaływać na wyobraźnię okolicznej ludności, rozbudzać ją i nic dziwnego, że tyle o nich bajano.
źródło: NKJP: Maria Irena Kwiatkowska, Marek Kwiatkowski, Krzysztof Wesołowski: Znane i nieznane: rezydencje, ludzie, wydarzenia, 2001