Jak na plaży nad Bałtykiem. Żadnych kamlotów, konarów, podwodnych pułapek.
źródło: KWJP: Łukasz Długowski: Popłyń na dmuchanym krokodylku, Gazeta Lokalna — Warszawa, 2016-09-23
No co ty facet, cały dzień tak fikasz przed jakimś posążkiem? Przecież ten posąg to kawał ociosanego kamlota, nic więcej. A ty cały dzień się modlisz jakby od tego zależało twoje życie.